wtorek, 5 sierpnia 2008

Michałowi Rażniewskiemu w odpowiedzi

Drogi Michale,
jest oczywiście racja w tym, co piszesz. Dzięki za ten komentarz
Rozumiem Cię lepiej niż myślisz. Nie dalej jak przedwczoraj byłem na festynie "Dzień Holandii" w Kopańcu i po raz któryś mogłem się przekonać czym są i jakimi walorami dysponują gminy "nie-karkonoskie". W tym wypadku nie („Twój”) Jeżów Sudecki a Stara Kamienica. Jest znamienne, że szczególne zauroczenie tą gminą wykazują od lat właśnie Holendrzy. Podziwiają te enklawy czystej natury, nie odkryte jeszcze przez turystykę masową i nie rozumieją nas gdy z uporem dogęszczamy Karpacz czy Szklarską Porębę.
Nasz klaster, który ma się dobrze przysłużyć całej Kotlinie Jeleniogórskiej (10 gmin) początkowo nazywaliśmy w skrócie Jeleniogórskim, ale to sugerowałoby – wbrew naszym intencjom – dominację w tej inicjatywie największej z gmin, co w okolicy byłoby niechętnie widziane. Ktoś podpowiedział że w kontaktach zewnętrznych ta okolica to "region karkonoski" i że to określenie jest pojemniejsze, szybciej się kojarzy, jest marketingowo nośne. Póki co, taki skrót funkcjonuje, ale oczywiście: nad hasłową nazwą klastra można się jeszcze zastanowić...
Dziś ważne jest jednak coś innego: jakie szanse ma cały ten pomysł ? Ma on swoich sojuszników, ale i sceptyków nie brak. Marzy mi się dynamiczna i „pełnokrwista” dyskusja, która najpierw odpowie na pytanie : czy ta idea ma w ogóle sens ?

Pozdrawiam
Jacek Jakubiec

Brak komentarzy: