piątek, 1 sierpnia 2008

KLASTER KARKONOSKI (1)

KLASTER KARKONOSKI - a co to takiego ?
Kilka definicji pojęcia "klaster" znajdą Państwo w pierwszym poście na naszym blogu. Jak widać, pojęciem tym posługują się spece z różnych dziedzin: od struktury cząsteczek, od muzycznych wielodźwięków, ze świata informatyki... Ale także ekonomiści od nowoczesnych makro-struktur gospodarczych. W tym ostatnim ujęciu istotę zjawiska klastrów widzę tak oto :
Co to jest "klaster" ?
Jest to – w przybliżeniu - sytuacja, gdy ileś niezależnych podmiotów z różnych sektorów czy branż, mających na co dzień odmienne zadania i różne interesy – uznaje (mniej czy bardziej formalnie), że wokół jakiegoś szczególnego celu, który warto uznać za ważny oraz za w s p ó l n y , warto się porozumieć, by na rzecz tegoż celu działać śmielej, skuteczniej. Działać niejako "w drużynie". Klastry dotyczą na ogół sfery produkcji. Ale… czy tylko? Krzemowa Dolina powstała – o ile wiem - na styku biznesu i twórczej myśli naukowej. W takich inicjatywach cenny może być też udział administracji lokalnej czy państwowej, sektora obywatelskiego, mediów i w. in. Udział w strukturze klastrowej to zgoda na wejście do swego rodzaju gry, w której interes własny "graczy" (obojętne, czy motywowanych komercyjnie, czy ideowo) zyskuje dodatkowe szanse urzeczywistnienia. W dobrze pomyślanym klastrze mamy więc do czynienia z grą określaną z angielska hasłem "win-win". W tej grze każdy jej uczestnik staje się zwycięzcą.
Na naszym blogu będzie mowa o nietypowym projekcie, którego pełna nazwa brzmi: "ŚLĄSKIE ELIZJUM - KRAINA ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU". Roboczo określamy go jako Klaster Karkonoski. Jest to jeden z produktów ubiegłorocznych spotkań obywatelskiego "EKO-FORUM" w Dworze Czarne, które przy wsparciu Miasta Jeleniej Góry uruchomiła Fundacja Kultury Ekologicznej. Inspiracją były też dyskusje przy zawiązywaniu się "Partnerstwa na rzecz Regionu Karkonoskiego" i na warsztatach poświęconych "Tezom Karkonoskim".
To nie przypadek, że o walorach i o przyszłości Kotliny Jeleniogórskiej dialog odbywa się w wielu miejscach. W Dworze Czarne, w pałacach w Łomnicy, w Bukowcu, w hotelu "Paulinum", a ostatnio też w Wojanowie. Kontynuowany jest na kolejnych publicznych debatach "Obserwatorium Karkonoskiego" w jeleniogórskim Biurze Wystaw Artystycznych. Co ważne, wzbogaca go wiedza o działaniach, jakie od kilku lat, z sobie właściwym pragmatyzmem, prowadzą nasi partnerzy z czeskiej strony Karkonoszy i Gór Izerskich... Można z ostrożnym optymizmem stwierdzić, że w Kotlinie Jeleniogórskiej narasta intelektualny ferment i twórcze obywatelskie myślenie o ważnych sprawach tego wyjątkowego (tak wielu z nas uważa !) miejsca na Ziemi. Dotychczasowym tego efektem jest gruntowne rozpoznanie zarówno walorów tego obszaru jak i kluczowych problemów, w tym grzechów decyzyjnych, z jakimi – z punktu widzenia pomyślnego rozwoju - mamy tu do czynienia. Ale to nie tylko diagnoza ! "Tezy Karkonoskie" (aktualnie konsultowane w gminach), proponują kierunki dalszych działań i kreślą przyszłą wizję obszaru określanego w nich jako "Region Karkonoski".
W toku dyskusji na "EKO-FORUM" pojawił się jednak pewien niedosyt. Mamy oto atrakcyjną wizję, ale co czynić, by "Tezy" nie stały się kolejnym ekspercko-obywatelskim elaboratem, jakich sporo zalega różne szuflady i regały? Żeby - trywializując - nie była to kolejna, przysłowiowa "para w gwizdek"? Zaczęły się rozmowy o metodach, które pozwoliłyby uruchomić i przeprowadzić proces urzeczywistniania tej wizji. Pomocne okazały się doświadczenia czeskie. Dla podobnych zamysłów, dotyczących głównie odnowy wsi, w czeskiej części Euroregionu Nysa projektowany jest międzysektorowy "klaster". Właśnie owa międzysektorowość wydała nam się szczególnie interesująca. Model Klastra Karkonoskiego opracowany przez FKE, jest ciągle materiałem do dyskusji. Ale już można dodać: prezentowany od jesieni ub. roku w różnych gremiach, nie został w istotny sposób zakwestionowany. Przeciwnie, jako pomysł na "narzędzie" mające służyć urzeczywistnieniu strategii "Tez Karkonoskich", spotyka się z żywym zainteresowaniem, zyskując coraz szerszy krąg sojuszników. Potwierdziły to m.in. rozmowy prowadzone w ostatnim czasie z nowym Zarządem Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A., z dr Jerzym Ładyszem (Uniwersytet Ekonomiczny) i spotkanie w dniu 4 lipca w Dworze "Czarne", podczas którego dyskutowali: p. Zofia Czernow, p. Jerzy Nalichowski, p. Witold Szczudłowski oraz przedstawiciele Zarządu FKE : niżej podpisany i Marcin Milewski.
Wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym roku idea "Klastra Karkonoskiego" nabierze konkretnych kształtów. Tym bardzie powinna stać się tematem szerokiej debaty publicznej.
Już dziś do niej zapraszam !

Osoby bliżej zainteresowane proszę o kontakt mailowy na : fke.prezes@gmail.com

Jacek Jakubiec
(Fundacja Kultury Ekologicznej)

1 komentarz:

Michał Rażniewski pisze...

Jacku! Jelenia Góra - perła, stolica Karkonoszy, Klaster Karkonoski, Region Karkonoski... Rozumiem, że w pojęciu wielu Jeleniogórzan Karkonosze "napędzają" koniunkturę. Oni nie mogą sobie nawet wyobrazić turystyki w regionie bez (tylko) Karkonoszy. Chwilka zastanowienia, proszę! Jelenią Górę otaczają góry: Rudawy Janowickie, Kaczawskie, Izerskie, Olbrzymie... Przeciętny mieszkaniec naszego miasta przebywa częściej w Górach Kaczawskich niż w Karkonoszach... Przejeżdża przecież setki razy przez Radomierz, Kapellę (Grzbiet Wsschodni, Grzbiet Południowy). A Jelonka leży wręcz u stóp Gór Kaczawskich - Mały Grzbiet z Górą Szybowcową (chyba niedługo domki jednorodzinne wejdą na szczyt, o zgrozo!), zaledwie o dwa kilometry od Zabobrza. Nie mówiąc już o prawie podmiejskiej Łysej Górze. Jelenia Góra perła Karkonoszy? Nie! Jelenia Góra - jest perłą Sudetów Zachodnich, wg mnie. Niestety slogan reklamowy, jaki wymyślono w ratuszu jest nieadekwatny do rzeczywistej sytuacji geograficznej. I gdzie tu marzyć o KRAINIE ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU???

Pozdrawiam serdecznie

Michał Rażniewski
www.aesculap.com.pl